Przez żonę wyszedł na nudystę 

Tę historię opowiedziała mi moja znajoma. 

Na świat nie tak dawno przyszło dziecko Agnieszki, które obecnie ma prawie pół roku. Małżeństwo mieszka niedaleko granicy Niemiec, dlatego Tomasz codziennie dojeżdża do pracy do naszych sąsiadów i wraca codziennie po dwudziestej, a wyjeżdża po szóstej rano. Niestety, tego dnia samochód służbowy mu się zepsuł i miał być gotowy dopiero na następny dzień, dzięki czemu szef pozwolił mu zakończyć dzień pracy wcześniej. Mężczyzna postanowił, że skorzysta z tego dnia i może zrobi żonie niespodziankę, dlatego bez wcześniejszego zapowiadania się wrócił do domu. 

Tomek wszedł po cichu do domu, bo pomyslał, że ich córeczka o tej porze pewnie śpi. Na palcach poszedł do łazienki, aby odświeżyć się po całym dniu, a potem skierował się do sypialni, w której miał nadzieję zastać swoją żonę. Mężczyzna bez ubierania się, tak jak Pan Bóg go, stworzył poszedł do sypialni. 

Niestety, okazało się, że Agnieszki nie ma w domu, ponieważ zaczął boleć ją ząb i poszła do stomatologa, a córeczką zajęła się matka Tomasza, której postanowił towarzyszyć jej partner.

Matka Tomasza właśnie kładła spać wnuczkę, aż nagle otworzyły się drzwi i Tomek wszedł do pokoju. 

Matka nikogo się nie spodziewała, więc krzyknęła, a jej partner niezręcznie milczał, ponieważ do tej pory nie miał okazji poznać syna swojej partnerki od tej strony. Tomek z kolei patrzył na nich przetraszony. 

– Dzień dobry – powiedział Tomasz i zaczął zakrywać się na szybko znalezioną bluzką żony. 

– Dzień dobry – odpowiedzieli.

– Synu, no co Ty, nudystą jesteś? – zaczęła matka.

– Nie no, co Ty mamo, jak tam przypadkiem… – odpowiedział.

– No, to może na rozluźnienie się atmosfery, napijemy się jakiegoś koniaczku? – zagaił partner matki Tomasza, Antoni. 

Tomasz pobiegł po schodach do barku w salonie po koniak, jednocześnie się ubierając, a potem wszyscy siedzieli już przy stole.

– Słuchaj, nawet jeśli jesteś albo jesteście nudystami, to nic złego. To chyba nawet ostatnio modne – mówiła matka.

– O czym ty mówisz? Nie jestem nudystą! – odpowiedział Tomasz.

– Oj no dobrze, nie musisz się wstydzić, ale jak coś, to nic nie widzieliśmy! – poparł swoją partnerkę Antoni.

Tomasz nie ciągnął już tematu bo wiedział, że jego mama jak i jej partner nie zmienią prędko o nim zdania. Jak widać, aby uniknąć takich niezręcznych sytuacji i nieporozumień, lepiej powiadamiać o swoim wcześniejszym przybyciu.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

17 − osiem =

Przez żonę wyszedł na nudystę