Siostra zostawiła swoje dziecko u naszych starszych rodziców, mówiąc, że teraz ma nowe życie

Moja siostra Renata nigdy nie błyszczała odpowiedzialnością. Ale na pewno nie spodziewałem się, że postąpi w taki sposób. Zostawiła swojego 6-letniego syna u naszych schorowanych rodziców. A wszystko dlatego, że jej nowy partner nie chce przyjąć dziecka z jej pierwszego małżeństwa. Mąż mojej siostry zostawił ją, gdy miała 27 lat. Bardzo go lubiłem, był dobrym człowiekiem, ale nie był w stanie znieść życia pod jednym dachem z Renatą. Po tym wydarzeniu siostra została sama z dzieckiem. Ja i moi rodzice zawsze jej pomagaliśmy, bo wiedzieliśmy, że jest jej ciężko. Odbierałem jej syna z przedszkola , a moja mama opiekowała się nim w weekendy. Wszyscy rozumieliśmy, że Renata chce jeszcze umawiać się na randki i stworzyć nową rodzinę.

Przez pierwszy rok poświęcała synowi dużo uwagi i angażowała się w jego rozwój. Razem z mamą sprzątaliśmy jej dom i gotowaliśmy dla niej. Pracowała i potrzebowała pomocy. Jednak później przedstawiła nam nowego mężczyznę i nie minęło kilka tygodni, jak z nim zamieszkała. Powiedziała nam, że dobrze się znają i nie chcą tracić czasu. Tylko… okazało się, że nie chciał wychowywać syna Renaty. Z dnia na dzień siostrzeniec zaczął częściej u nas przebywać. Ja i moi rodzice byliśmy wyrozumiali, bo pewnie potrzebowali czasu na przystosowanie się do nowego życia. Z czasem  jednak zauważyłem, że chłopiec praktycznie mieszka z dziadkami.

I wtedy moja siostra wyznała, że jej nowy partner jest przeciwny dziecku. Powiedziała niezbyt miłym tonem, że jej syn powinien zostać z dziadkami, podczas gdy ona będzie budować swoje życie osobiste. Rodzice cały czas usprawiedliwiali jej zachowanie i postępowanie, ale nie podobały mi się takie zagrania, bo sami nie są młodzi, a do tego dochodzą problemy ze zdrowiem. Nie rozumiem jak można porzucić swoje dziecko i tak po prostu dać je na odpowiedzialność dziadków? Dlaczego nie powiedziała nam od razu, że ten człowiek jest przeciwny jej dziecku? Kiedy zapytałem Renatę o to wszystko, powiedziała, że nie potrafią się dogadać, bo jej syn ciągle tęskni za tatą, a nowy partner jest zazdrosny i nie może tego znieść.

Takie zachowanie jest dla mnie nie do przyjęcia. Nie chcę już komunikować się z nimi obojgiem. Jeśli dalej będzie tak postępowała, to dopilnuję, żeby została pozbawiona praw rodzicielskich. A potem zaadoptuję mojego siostrzeńca. Moim zdaniem, brak odpowiedzialności i troski o własne dziecko ze strony mojej siostry jest absolutnie nie do zaakceptowania.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

5 × 3 =

Siostra zostawiła swoje dziecko u naszych starszych rodziców, mówiąc, że teraz ma nowe życie