Szuka rzeczy na śmietniku, ale kupuje mieszkanie

Mój sąsiad Ludwik jest wyjątkową osobą. Jestem zdumiona, jak bardzo jest on oszczędny. Ma wręcz obsesję na punkcie oszczędzania – odkłada każdy grosz i praktycznie nie wydaje żadnych pieniędzy, dzięki czemu może oszczędzić sporo pieniędzy.
Ludwik gotuje smacznie, ale oszczędnie. Stara się uprawiać absolutnie wszystko na swojej działce, aby w ogóle nie kupować owoców i warzyw. Robi też dużo przetworów, ale prócz zwykłych sałatek czy dżemów wekuje także zupy, co czasami starcza na całą zimę.
Jeśli ma ochotę na jabłka, to i tak ich nie kupuje, tylko wybiera się do ogródków działkowych i szuka tych opuszczonych, na których rosną drzewa jabłoni. Zbiera jabłka z gałęzi znajdujących się już poza terenem danej działki i dzięki temu wraca do domu z pełną torbą pysznych jabłek.
Jeśli chodzi o przygotowywanie potraw, Ludwik ma do tego swoje specjalne podejście. Na przykład gotuje zupę na kościach, które zostają mu po upieczonych udach. Sąsiad mówi, że bulion jest naprawdę bogaty w smaku. Czy to prawda? Nie wiem.
Ubrań Ludwik szuka na śmietniku, ponieważ ludzie zwykle nie wrzucają niepotrzebnych ubrań bezpośrednio do kosza na śmieci, ale zostawiają je na wierzchu w pobliżu. Z radością wybiera spośród tych rzeczy to, co mu najbardziej odpowiada. Na śmietniku znajduje nie tylko ciuchy, ale także książki, meble czy porcelanowe naczynia.
Ludwik rzadko chodzi do sklepów na zakupy, a jeśli już coś tam kupuje, to mąkę, kapustę i kurczaka.
Ludwik sam się strzyże, więc nie musi chodzić do fryzjera, dzięki czemu i na tym oszczędza.
Żona Ludwika początkowo była przeciwna takim oszczędnościom, ale potem poszła w jego ślady. Spędzają razem wieczory przy w Internecie sprawdzając, co ludzie oddają za darmo i jeśli coś uważają za przydatne, chętnie się po nie zgłaszają. Oszczędzają też światło – bardzo rzadko je włączają.
Pracują bardzo dużo. Oprócz głównej pracy oboje mają pracę dorywczą. Zupełnie nie rozumiałam, po co im tyle pieniędzy i co zamierzają z nimi zrobić, skoro i tak na nich tylko oszczędzają?
Niedawno Ludwik przyznał, że z żoną kupili mieszkanie i zakończyli jego remont. Kiedy przyszłam na parapetówkę, szczęka mi opadła. To było duże mieszkanie w centrum Wrocławia! Czteropokojowe, które w dodatku było bardzo nowocześnie urządzone.
– Tutaj w okolicy jest przedszkole! Dobrze się składa, bo Zosia jest w ciąży! – oświadczył radośnie Ludwik.
– Nadal będziecie oszczędzać?
– Nie, już wystarczy. Oszczędzaliśmy na mieszkanie. Spełniliśmy swoje marzenie, więc teraz będziemy żyć jak normalni ludzie.
Na początku bardzo trudno było im żyć dla własnej przyjemności, korzystając z uroków życia, ale potem nauczyli się pracować. Kiedyś zobaczyłam go w sklepie i zauważyłam, że oczy Ludwika wręcz się świecą. Był szczęśliwy!
Stare mieszkanie wynajmują lokatorom, co przynosi im dodatkowy dochód. Cieszę się, że sąsiedzi mogli spełnić swoje marzenie, chociaż wcale im nie było łatwo.
Czy bylibyście w stanie tak żyć?

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

3 + 19 =

Szuka rzeczy na śmietniku, ale kupuje mieszkanie