Nigdy nie udało nam się mieć biologicznych dzieci, lekarze stwierdzili, że nie jest to dla nas możliwe. Postanowiliśmy więc adoptować Zuzię. Była bardzo malutka i niczego nie pamięta. Zuzia była cichym dzieckiem. W przedszkolu wychowawcy bardzo ją lubili. W szkole była wzorową uczennicą. Pomagała mi w domu, choć nie zawsze wiedziała jak coś zrobić prawidłowo. Jednak wszystko uległo zmianie, kiedy weszła w okres dojrzewania. Zaczęła wracać późno ze szkoły, spotykać się z nieznajomymi, kilka razy wróciła do domu nietrzeźwa. Raz nawet zniknęła na trzy dni. Twierdziła, że była u koleżanki. Nie znamy żadnych jej przyjaciół, więc nie wiemy, z kim była, gdzie była i co robiła.
Mieszkamy od kilku lat w jednorodzinnym domu, ale ostatnio mamy z nim coraz więcej problemów. Najpierw musieliśmy przeprowadzić mierzenie działki. Zapłaciliśmy ponad tysiąc złotych specjalistom, a później poprosiliśmy sąsiadkę o podpisanie dokumentów ze zgodą na przesunięcie jakiegoś okablowania na działce. A ona wywołała nam skandal. Początkowo ta ziemia należała do moich rodziców, dorastałam tu, a ona z moimi rodzicami żyła w naprawdę dobrych relacjach. Ona powinna pamiętać, jak to było.
Teraz jednak odmawia podpisania zgody, twierdząc, że zabraliśmy jej kawałek ziemi, a granica powinna być w innym miejscu. Ośmieszyła nas przed całą ekipą. A naprawdę, z ręką na sercu, wszystko było zgodne z prawem i uczciwe. Chcieliśmy tylko przeprowadzić kilka zmian na tym, co było nasze.
Kilka dni później poszłam do niej i próbowałam wyjaśnić, że chcę dobrze i musi podpisać mi te dokumenty, bo to tylko zwykła zgoda, ona na tym nic nie ucierpi. Dodałam też, że jeśli nadal będzie się tak zachowywała, to będziemy musieli iść do sądu. Wiecie co odpowiedziała?
– Wtedy powiem Twojej córce, kim dla niej jesteś.
Postawiła nas pod ścianą. Nie możemy zostawić spraw tak jak są, ale boimy się też podjąć ryzyko. Nasze relacje z córką są już napięte. Ostatnio mówi nam rzeczy typu „nie kochacie mnie, nie jestem dla was ważna”. Jeśli dowie się, że nie jest naszą biologiczną córką, to nawet nie mogę sobie wyobrazić, jak to na nią wpłynie.






