Walczę o dobro wnuczka, którego matka traktuje jak narzędzie do zemsty na byłym mężu

Moja córka wymyśliła sobie, że jej syn musi mieć dobry kontakt z ojcem. Kubuś, nasz bystry i mądry chłopak, doskonale widzi, kiedy ktoś ma czas dla niego, a kiedy nie. A ojciec tego czasu nie ma wcale. Ma przecież nową rodzinę, kolejnego syna, a jego żona znów jest w ciąży. Jak tak można? Ten człowiek w ogóle nie chce spotykać się z Kubusiem, a moja córka uparcie wciska go mu na siłę. Na początku jego nowa żona chciała przyjmować do siebie Kubusia, ale potem zaszła w ciążę i zaczęła się wyżywać, mówiąc, że nie będzie niańką dla obcego dziecka. Serce mi pęka, próbuję pomóc, ale córka stoi przy swoim i upiera się, że dziecko musi być przy ojcu.

Przeżywam to wszystko z bólem, bo wiem, że robi to tylko z zemsty, by zrobić na złość nowej żonie swojego byłego męża. Ta kobieta go przecież odwiodła od naszej rodziny! Nie mam już siły, załamuję ręce, gdy widzę, jak Kubuś płacze, że nie chce do taty. Woła: „Babcia, pomóż!” A ja mam związane ręce, bo córka nie słucha moich próśb i rad.

Doprowadza mnie to do rozpaczy, kocham wnuczka i chciałabym, aby miał szczęśliwe dzieciństwo, niech rośnie w miłości, a nie w zemście i żalu. Jak powiedzieć mojej córce, że najważniejsze jest dobro dziecka, a nie jej duma i złość? Jak przekonać ją, że może zaszkodzić Kubusiowi, zamiast mu pomóc? Oczywiście zgadzam się z nią, że ojciec powinien bardziej zaangażować się w życie syna, nawet jeśli ma już nową rodzinę, ale skoro nie chce, to po co drążyć?

Przypomniałam sobie nawet o dawnej przyjaciółce, która była psychologiem dziecięcym. Zdecydowałam się z nią skontaktować, opowiedzieć o problemie i poprosić o radę. Po wymianie informacji, moja przyjaciółka radziła, abyśmy wszyscy udali się na terapię rodzinną, aby porozmawiać o tym, co się dzieje. Ale jak zareagowała moja córka… Strach nawet o tym myśleć, krzyczała wniebogłosy, że jeszcze raz, a nie zobaczę wnuczka na oczy.

Nie mam już siły, szukam rozwiązania wszędzie. Chciałabym, aby moja córka zrozumiała, że dążenie do zemsty przyniesie jedynie więcej bólu i cierpienia dla naszego kochanego chłopca. Dlaczego nie może pojąć, że prawdziwa miłość do dziecka to stawianie jego potrzeb ponad własnymi ambicjami i urazami.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 − 4 =

Walczę o dobro wnuczka, którego matka traktuje jak narzędzie do zemsty na byłym mężu