„Zestarzejesz się w samotności!”- usłyszałem od pewnej kobiety

Z Amandą spotykaliśmy się przez niecały rok. Wyznawała mi miłość i twierdziła, że mnie kocha i wszystko to, co mówi, jest szczere. Mieliśmy bardzo podobne doświadczenia z przeszłości, ponieważ oboje byliśmy już po rozwodzie. Każde z nas potrzebowało zrozumienia, empatii i wsparcia. Niestety, okazało się, że Amanda chciała mnie tylko wykorzystać i mieć z naszego związku korzyści pod każdym względem. 

Przyjaciele ostrzegali mnie przed pochopnymi decyzjami i zbyt szybkim zamieszkaniem z wybranką, ale stwierdziłem, że zazdroszczą mi szczęśliwego związku i nie posłuchałem ich. Nie zauważyłem niczego dziwnego i niestety nie zaalarmował mnie fakt, że jako 33-latka nie mogła zahaczyć się na dłużej w żadnym miejscu pracy. Nie miała też stałego miejsca zamieszkania i pomieszkiwała albo u swoich poprzednich partnerów, albo u matki. Potem także zauważyłem, że myśli i reaguje jak nastolatka, a przecież w tym wieku powinna być dojrzała. 

Pewnego dnia czekałem na Amandę, ale ona nie wracała. Zorientowałem się także, że z mojego konta zniknęły wszystkie pieniądze. Wtedy zrozumiałem, że ni zobaczę już nigdy ani jej, ani pieniędzy. 

Wcześniej próbowałem jej nawet pomóc w znalezieniu jakiejś fajnej pracy, ale nie – wybrzydzała i mówiła, że nie będzie pracować za grosze, ale sama nie miała jakiś wysokich kwalifikacji. Jadła na mój koszt, musiałem jej także kupować ubrania i dawać na inne jej zachcianki. Na początku wydawała się być bardzo wdzięczna, ale potem tylko wymagała i nie usłyszałem nawet słowa “dziękuję”. Podobnie było z kwestiami relacji z moimi bliskimi – najpierw była miła, a potem chamska i potrafiła zwyzywać kogoś z mojej rodziny albo znajomych. Przez jakiś czas miałem jeszcze nadzieję, że Amanda się zmieni i będzie tak, jak na początku, ale niestety myliłem się i w końcu moja cierpliwość się skończyła. Wyrzuciłem ją z mieszkania. Przy pakowaniu swoich rzeczy zabierała wszystkie te rzeczy, które jej dałem, a które były drogie, m.in. telefon. Kiedy to zobaczyłem, od razu powiedziałem, że zabrać może tylko te rzeczy, z którymi tutaj się wprowadziła.

Czy się obraziła? Oczywiście! Mówiła, że jak będę taki chytry, to umrę w samotności. Czy żałuję tego czasu, który z nią spędziłem? Tak, zdecydowanie! Niestety, ale mój błąd mnie wiele kosztował i to dosłownie. Zostałem wykorzystany przez tego pasożyta, ale zamierzam być od teraz mądrzejszy.

Starajcie się nie dawać wykorzystywać i sprawdzajcie swoich partnerów, w przeciwnym razie zmarnujecie tylko czas.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

trzynaście − dwanaście =

„Zestarzejesz się w samotności!”- usłyszałem od pewnej kobiety