Zgodziłem się na jakiś czas przygarnąć dziadka do siebie. A ten sprasza do mojego domu swoich znajomych. Moja cierpliwość niedługo się skończy.

Zgodziłem się na jakiś czas przygarnąć dziadka do siebie. A ten sprasza do mojego domu swoich znajomych. Moja cierpliwość niedługo się skończy.

Z dobroci serca pozwoliłem dziadkowi spędzić u mnie zimę. Żyje zupełnie sam, jest spokojny a poza tym zimą jest mu ciężko. Wynajął swoje mieszkanie, przeniósł się na jakiś czas do moich rodziców, a później jakoś w rozmowie z tatą dostał propozycję przeprowadzki do mnie, chociaż nikt nie pytał mnie o zgodę.

W zasadzie nie miałem nic przeciwko. Mój dziadek jest pracowity, cały czas chodzi po domu z miotłą i szufelką, dobrze gotuje, więc dlaczego nie? Ponadto stało się oczywiste, że rodzice byli lekko zmęczeni.

Tata pomógł dziadkowi w przewiezieniu rzeczy. Dziadek zaproponował, że z pieniędzy za wynajem odda mi na czynsz a ja wzruszyłem się mówiąc, że mieszkaniem już się jakoś zajmę, lepiej niech te pieniądze zaoszczędzi dla siebie.

Już w pierwszym tygodniu zrozumiałem, dlaczego rodzice wysłali go do mnie. Po pierwsze, nie było śladu jego pracy: trudno było mu posprzątać lub gotować, więc poprosił mnie,żebym ja to robił. A on cały dzień siedział w fotelu, czytał, oglądał telewizję i chrapał na filmie.

Ale to jeszcze pół biedy. Prawdziwy koszmar zaczął się wtedy, gdy zaczął zapraszać do nas swoich przyjaciół, byłych kolegów, nawet mojego wuja – jego syna, z którym mój tata ma napięte stosunki. Dziadek zaczął prosić, żebym pozwalał nocować jego przyjaciołom. Jednak najbardziej mną wstrząsnęło, gdy dziadek pozwolił wujkowi zamieszkać w moim salonie. Dziadek, który jest u mnie tylko gościem zachowywał się tak, jakbym to ja był tylko przejazdem.

„Nie mogłem go wyrzucić, on jest moim synem, nie ma dokąd pójść” — ubolewał dziadek.

Oczywiście wszystko rozumiem ale dlaczego w moim mieszkaniu powinienem przyjmować jego gości? Jeżeli jego syn ma tak wielki problem, to dziadek powinien wypowiedzieć najem własnego mieszkania i wziąć syna do siebie, żeby go utrzymywać. Dlaczego ja miałbym to robić? Dla mnie wiecznie przewijający się przez mieszkanie goście dziadka i mieszkający u mnie wujek są bardzo niedogodni.

Ale jak mogę wyrzucić dziadka albo nakazać mu eksmitowanie wujka lub kogoś innego? Będzie obrażony i nie będzie ze mną rozmawiał.

Oceń artykuł

;-) :| :x :twisted: :smile: :shock: :sad: :roll: :razz: :oops: :o :mrgreen: :lol: :idea: :grin: :evil: :cry: :cool: :arrow: :???: :?: :!:

14 − siedem =

Zgodziłem się na jakiś czas przygarnąć dziadka do siebie. A ten sprasza do mojego domu swoich znajomych. Moja cierpliwość niedługo się skończy.