Córka z zięciem rozwiedli się pół roku temu i przez cały ten czas nie widziałem się ani razu z wnukiem. Najpierw byłem chory i leżałem w szpitalu, a potem zięć zabrał wnuka do swoich dziadków na dłuższy okres. Potem wreszcie się spotkaliśmy. Ledwo wtedy trafiłem do zięcia, u którego był wnuk – mieszka w jakiejś kamiennej dżungli – powiedział pan Klaudiusz.
Wnuk mężczyzny skończył w tym roku 9 lat. Dziadek jakoś od początku nie miał jakiś świetnych kontaktów z wnukiem, ale dopiero po rozwodzie córki ich relacje się pogorszyły mimo tego, że opiekował się nim od dziecka. Klaudiusz do tego zawsze dawał wnukowi drogie prezenty i niczego mu nie żałował.
Zawsze był dobrym dziadkiem, co potwierdzi nawet zięć. Jednak po rozwodzie sytuacja diametralnie się pogorszyła. To córka zdradziła męża, a on nie potrafił jej tego wybaczyć. Wszyscy z otoczenia uważali za głupotę, by niszczyć rodzinę z powodu głupiego romansu, ale Krzysztof nie brał pod uwagę nawet takiej opcji, by ratować ten związek.
Gdy tylko o wszystkim się dowiedział, natychmiast złożył pozew o rozwód. Sprzedali swoje dwupokojowe mieszkanie, pieniędzmi się podzielili, a potem rozeszli się raz na zawsze. Krzysztof wziął kredyt hipoteczny i kupił sobie dwupokojowe mieszkanie na obrzeżach miasta i zaczął przyzwyczajać się do nowego życia.
Zięć z byłym teściem nie utrzymywał kontaktu, choć ten nie był niczemu winien. Klaudiusz szczerze życzył mu szczęścia i chciał pomóc. W dodatku bardzo tęsknił za kontaktem z wnukiem i to była chyba jedyna rzecz, która tak bardzo dobijała staruszka.
– Umówiliśmy się w sobotę na spotkanie i spacer. Myślałem, że przy okazji porozmawiam z Krzyśkiem, ale nie. Wyprowadził tylko wnuczka przed blok i sobie poszła. Zabrałem Wiktorka do do parku, gdzie bawiliśmy się, zjedliśmy lody, a potem poszliśmy do centrum handlowego na zakupy. Wnuczek wybrał sobie bluzę, zabawki oraz nowe buty. Nie żałowałem mu niczego, bo nie wiedziałem, kiedy zobaczymy się następnym razem, tym bardziej, że wnuk zamieszkał już na stałe z ojcem. Chciałem więc, aby dobrze mnie pamiętał. Po zakupach poszliśmy do kina i wróciliśmy do domu. Zięć otworzył drzwi, zabrał synka, pożegnał się i zatrzasnął mi drzwi przed nosem – nawet nie zaoferował mi herbaty!
Klaudiusz zdecydowanie nie spodziewał się takiego zachowania po swoim byłym zięciu. Liczył, że porozmawia sobie szczerze z Krzysiem. Czy nie mógł go nawet na chwilę wpuścić do domu? Uważa, że nie zasłużył na takie traktowanie. Dziadek spędził cały dzień z wnukiem był, zmęczony, a nikt go nawet nie poczęstował herbatą. Chamstwo, zwykłe chamstwo.
Czy uważacie, że zięć postąpił słusznie, czy nie? Czy Krzysiek powinien zaprosić byłego teścia na herbatę?
